Najważniejsze wydarzenia w świecie digital marketingu (i nie tylko) – 2021

Koniec 2021 roku – czas podsumowań i przemyśleń. Co działo się w świecie digitalu, marketingu? Poprosiłam zespół KomuKoncept o wskazanie, wg nich, najważniejszych wydarzeń.

Michał Opydo

Facebook i Meta

Chociaż z obecnej perspektywy ciężko jest to ocenić, to być może jednym z ważniejszych wydarzeń tego roku była konferencja, podczas której po raz pierwszy zobaczyliśmy nową odsłonę Facebooka o nazwie Meta. Nie ze względu na rebranding, który nie wydaje się być w żaden sposób rewolucyjny, ani nawet nie ze względu na kolejne zapowiedzi i nowości dotyczące świata VR i AR. W końcu o tym, że Facebook mocno inwestuje w ten temat wiedziano już od dawna.
 
Konferencja Zuckenberga była momentem, w którym po raz pierwszy tak mocno pokazano jaką wizję na świat ma firma stojąca za największymi mediami społecznościowymi. Pytaniem, na które jeszcze nie znamy odpowiedzi jest to, czy tą wizję uda się spełnić i w jaki sposób. Facebook otoczony jest teraz dużą dawką sceptycyzmu i krytycznego spojrzenia, na które zresztą sam sobie zasłużył. Nie wiemy czy Metaverse przyniesie nam więcej pożytku czy szkody. Jednak jeśli uda się ziścić wizję zaprezentowaną na konferencji, a która może zupełnie odmienić sposób w jaki funkcjonujemy, być może to właśnie tę konferencję historycy będą uważać za kamień milowy wyznaczający nowy etap rozwoju technologii.
 
Facebook ma wiele problemów, a jednym z nich o którym warto wspomnieć, są zmiany w algorytmach i trackowaniu Facebook Ads spowodowane wprowadzeniem nowej, restrykcyjnej polityki prywatności w ekosystemie Apple. Prywatność to teraz ważny temat i coraz więcej firm wprowadza zmiany na rzecz ochrony naszych danych. Wiele osób pozostaje oczywiście sceptycznych w stosunku do tych zmian. W końcu czemu mielibyśmy uwierzyć, że te same firmy, które korzystały z naszych danych teraz nagle doznały pięknego nawrócenia?
 
Pytanie, które można byłoby sobie zadać, to czy trend ochrony prywatności nie stał się na tyle mocny, że wielu firmom, które nie muszą na nich polegać, bardziej będzie opłacać się wprowadzić kolejne rozwiązania gwarantujące użytkownikom, że nie są śledzeni, niż handlować tymi danymi i ryzykować kolejne wpadki PRowe. Nie zdziwi mnie, jeśli taka tendencja nasili się w kolejnym roku.
 
Świat internetu wciąż się zmienia. W tym roku powitaliśmy w naszej polskiej sieci Amazon, a jednocześnie ostatecznie pożegnaliśmy nk.pl (kiedyś Naszą Klasę), niegdyś naszego lokalnego króla mediów społecznościowych. Czas pokaże jak wiele zmian przyniesie rok 2022.

Agnieszka Unzeitig

Open Eyes Economy Summit 2021

Ważnym wydarzeniem w 2021 było dla mnie Open Eyes Economy Summit 2021. To była pierwsza stacjonarna konferencja w tym roku, w której w pełni uczestniczyłam po lockdownie. Zainspirowała mnie oraz dodała energii i optymizmu do snucia odważnych planów na 2022 rok.

Szczepienia C-19

Kolejnym wydarzeniem w 2021, były szczepienia przeciw Covid-19. Dzięki niemu skończył się, przynajmniej dla mnie, czas zamrożenia i oczekiwania na to, co przed nami. Dało nam to nadzieję i energię do snucia planów w nowej rzeczywistości. 

Antonina Grabiec

Treści wideo

2021 rok to kolejny rok szybkiego rozwoju treści wideo. Pisanie, że Tik Tok to potęga nie ma większego sensu – to już wszyscy wiemy. Zaskoczeniem jest jednak jak “głupie filmiki nagrywane przez dzieci” stały się naszą codziennością i zmieniły nasze patrzenie na ten rodzaj contentu oraz całą stylistykę wideo. “Tiktokowe” krótkie filmy z wartkimi przejściami spotkamy już wszędzie – na Facebooku, Youtube, Pintereście, nie wspominając o Instagramie, którego nowe narzędzie – reels, tylko wzmacnia trend na tego rodzaju treści. Treści szybkich, łatwych do skonsumowania, nieprofesjonalnych – nagrywanych w domowych warunkach, zabawnych.

Instagramowe przełomy

W tym roku mogliśmy obserwować również kilka przełomów w instagramowym świecie. Po latach oczekiwania napis “muzyka nie jest dostępna w twoim kraju” odszedł w zapomnienie, a Polska dołączyła do grona cywilizowanych krajów z dostępem do tego rodzaju udogodnień. Naklejka link za to obaliła magiczną liczbę 10 tysięcy obserwatorów, po przekroczeniu której otrzymywałeś namaszczenie na influencera. Ten krok, razem z możliwością ukrycia liczby obserwujących oraz polubień pod postami, zwiastuje nowego Instagrama – naturalnego, lokalnego, edukującego i wrażliwego na trudności, z którymi boryka się obecny świat.

Wojciech Szywalski

Globalna Digitalizacja

Rok 2021 upłynął ponownie pod znakiem globalnej pandemii, a tym samym jeszcze większej digitalizacji różnych sfer naszego życia. 
 
Globalnie e-commerce odnotowało kolejny rok wzrostów, tym samym potwierdzając mocno zarysowany trend “ku północy” między innymi dzięki coraz mocniejszemu wchodzeniu w digital tradycyjnych marek konsumenckich oraz prawdziwego wysypu nowych sprzedawców na platformach e-commerce takich ja np. Shopify, szukających swej szansy w cyfrowym świecie.
 
emarketer-retail-ecommerce-sales-worldwide
 
Globalna digitalizacja przejawia się również w pojawieniu się cyfrowych społeczności nowego typu, będących mariażem gamingu z sieciami społecznościowymi oraz cechujących się posiadaniem własnej cyfrowej ekonomii, która umożliwia graczom budowanie realnego przychodu.
 
Flagowym przykładem koncepcji “graj aby zarabiać” jest Axie Infinity, która odnosi wielki sukces popularności wśród relatywnie ubogich społeczności Filipin.
 
Dzięki grze w Axie, Filipińczycy odkryli możliwość realnego zarabiania bez wychodzenia z domu. Wystarczy smartfon i połączenie z Internetem aby podczas gry zdobywać cyfrowe tokeny (NFT), które następnie można zamieniać na kryptowalutę (ETH) wymienialną na dowolną inną walutę narodową po odpowiednim kursie.
 
W społeczności Axie Infinity, już w połowie 2021 roku notowano udział pond 60000 Filipińczyków, którzy dzięki grze mogli podreperować domowe budżety nadwątlone przez lockdown związany z pandemią COVID-19.
Mówiąc o cyfrowych ekonomiach, nie sposób pominąć rebrandingu spółki Facebook połączonym z oficjalną prezentację koncepcji metaversum, nowego cyfrowego wszechświata lub kolejnego wcielenia internetu sygnowanego podpisem Marka Zukerberga.
 
Z “globalną digitalizacją” na masową skalę zwiększa się również ilość informacji dostępnej w sieci. Jak odnaleźć się w informacyjnym gąszczu dzisiejszego internetu? Oczywiście używając wyszkiwarki internetowej.
 
Niewątpliwym liderem wyszukiwania jest Google, który przyzwyczaił nas, twórców “internetów”, do systematycznych modyfikacji swojego algorytmu wyszukiwania i zmian zasad gry. Podobnie stało się w połowie tego roku, gdzie wraz z wdrożeniem nowego algorytmu wyszukiwania wiele stron zanotowało drastyczny spadek ruchu organicznego pomimo stosowania się do wcześniejszych zaleceń giganta z Mountain View. 
 
Czyżby oznaczał to przyspieszony koniec internetu jaki znamy?
 
Biorąc pod uwagę powyższe oraz ujawnienie tajnej umowy reklamowej pomiędzy Google i Facebookiem oraz fałszowanie wydajności stron w standardzie AMP, o które oskarża się Google być może jesteśmy świadkami początku czegoś nowego w domenie wyszukiwania. 
 
Natomiast systematycznie kurczący się ruch organiczny, szczególnie na stronach, które w pewnym stopniu interferują z nowymi produktami właściciela najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie, oraz zmniejszające się zasięgi organiczne na Facebooku skłaniają do przemyśleń. Przemyśleń popartych jeszcze śmielszymi działaniami marek w budowanie własnych, oddanych społeczności, oraz dywersyfikacji źródeł ruchu internetowego.
 
Można więc sądzić, że jesteśmy świadkami pełzającej rewolucji całego cyfrowego ekosystemu sieci Internet. Systemu, który przechodzi metamorfozę z przestrzeni podlegającej i funkcjonującej w ramach tradycyjnej ekonomii i jej liderów, wielkich korporacji, w coś zupełnie nowego, w pełni cyfrowego, co już teraz rodzi wielkie możliwości cyfrowego wzrostu dla marek. 
 
Z punktu widzenia digital marketingu jest to niesłychanie istotna kwestia ponieważ nie tylko umacnia taktyki content marketingu, ale też otwiera kolejne, ograniczone jedynie wyobraźnią możliwości oddziaływania na odbiorców w cyfrowych warstwach komunikacji.
 
Umarł król, niech żyje król. Moim zdaniem rozwój platform typu play-to-win napędzanych nie tylko chęcią zysku ale też chęcią pomagania, i wpływania na rozwój społeczności, stoi w świetlistej opozycji do pełnych obłudy, podlanych cynizmem działań wielkich korporacji.

Ola Dzwierzyńska

Inkluzywność i różnorodność

Trend, który widać od kilku lat, i który przybiera na mocy, toczy się jak kula śnieżna, coraz większa i coraz szybsza – inkluzywność i różnorodność.

W języku – w naszym, polskim to trudna, łamigłówkowa sprawa. Bo czy serio mamy teraz pisać „zapraszamy nauczycielki i nauczycielów, pedagogów i pedagożki, dyrektorów i dyrektorki na webinar o…” czy uciekać się do dziwolągów piśmienniczych: „zapraszamy nauczycieli_ki, pedagogów_żki” itp.?

Marki decydują się na różne podjeście – ale jest coraz większe grono tych, którzy nie chcą wykluczać w komunikatach językowych. Nawet przy niewielkich fanpage’ach da się słyszeć negatywny feedback, jeśli w treści postów nie uwzględni się obydwu płci czy osób niebinarnych.

Pewne jest to, że osoby odpowiedzialne za tworzenie komunikatów nie mogą już dłużej iść na łatwiznę i pisać w jednym rodzaju. A z językiem, jak z każdą rzeczą, która jest żywa, używana – on się będzie zmieniał, ewoluował. Na początku zmiany mogą kłuć w oczy – dlatego ważne jest, żeby pamiętać PO CO i DLA KOGO tak piszemy. Komu dzięki temu dajemy siłę i nie ich pomijamy?

W komunikatach wizualnych – od około dekady co jakiś czas robi się wielkie ‚halo’ w mediach, kiedy znany dom mody zaprosi na pokaz mody jedną modelkę plus size. No to, te czasy mamy już za sobą – teraz pora przejść dwa levele wyżej. Czas na osoby z niepełnosprawnościami, z niedoskonałościami dermatologicznymi, z bielactwem, czas na pokazanie prawdziwych ciał po urodzeniu dziecka, a nie ciał sportsmenek, które wracają do „formy” (wiecie tej na ciasto), już 128 sekund po porodzie. Czas na pokazanie w komunikatach osób tej samej płci, osób niebinarnych.

Mam wrażenie, że ten rok, to czas na pokazywanie siebie i na podejście „jestem zajebista taka, jaka jestem”. I bardzo się z tego cieszę. Coraz więcej marek stosuje się do tego trendu, wywołanego zmianami społecznymi, niepewnością praw kobiet i mniejszości. 

Niektóre marki robią to very bardzo dobrze. Niektóre nie odświeżyły strategii i widać, że wepchnęły inkluzywność na siłę – takie działanie ma krótkie nogi.

Bo my, jako firma, marka, sami z siebie, musimy być inkluzywni i różnorodni. Odbiorcy i odbiorczynie wyczują na kilometr każdy przekręt i chęć ugrania czegoś na nich. Uważajmy, my marketerzy również, żeby nie zrobił się z tego tokenizm.

Na koniec podaję kilka profili, które są inkluzywne, różnorodne, ciekawe, i które Wam polecam obserwować:

Podsumowanie podsumowania

Jakie wg Was były najważniejsze trendy, wydarzenia w digitalu w 2021 roku? Dajcie nam koniecznie znać :)